1/14/2017

I.I *wprowadzenie*

Moi rodzice pracowali nad projektem, który miał na celu znaleźć trutkę dla tych stworzeń. Niestety musieli wyjechać w delegację, a ja objęłam po nich pałeczkę. 
Na moje szczęście jeszcze nigdy tych stworzeń nie widziałam, te ohydne stworzenia.. Jak można je dotykać? 
Przenieśli mnie do oddziału specjalnego w jednostce. Roi się tam od majorów, generałów i różnych agentów. Jeden błąd i albo wyrzucają cię, albo zabijają - bo za dużo wiesz. Jestem z tych dzieci, które wiedzą o wiele za dużo. Dlatego muszę dostosowywać się do ich rozkazów, bo inaczej.. Zabiją mnie. 

Oddział specjalny to tak naprawdę małe miasto w odosobnieniu. 
Żeby wejść do tego miasta musisz mieć specjalną przepustkę, którą trudno zdobyć. Mój ojciec jest majorem, a matka zajmuje się alchemią, co dało nam łatwy wstęp do oddziału. Miasto nazywa się F.C.990. Dziwna nazwa, wiem, ale to skróty od korporacji, a dokładnie od korporacji założyciela tego miasta. Feinów. 

Rodzina Fein jest to najbogatsza, a zarazem najgroźniejsza i najstarsza z rodzin na ziemiach angielskich. Założyli oddział specjalny, by pomóc wojskom odepchnąć ataki naszego najtwardszego, pozaziemskiego wroga. Nikt nie zidentyfikował ich rasy, co utrudnia zabicie ich. Ale dopóki wojna się nie rozpętała, wszystko jest pod kontrolą. 
Mają córkę - Felice, i trzech synów - Damena, Edwarda i Alexandra. Damen jest najgroźniejszym , a zarazem najpoważniejszym i najprzystojniejszym generałem. Posiada wielki respekt wśród ludzi. Każdy uważa, że praca z nim jest wynagrodzeniem za wszystkie dobre uczynki. Ja jednak nie chciałabym go kiedykolwiek spotkać. Córka Felice zaś jest o rok młodsza ode mnie i widywałam ją nie raz. Nigdy nie rozmawiałyśmy, bo nie było okazji. Wydaje się być rozpieszczonym dzieckiem, więc nie mam zbytniej ochoty na rozmowę z nią. 

Najgorsze jest to, że dla nich właśnie moi  rodzice pracują. Teraz ja, w zastępstwie po rodzicach. Nie wiem, kiedy wrócą, ale do tego czasu ja muszę się zająć wszystkim, co do tej pory robili. 
Mam nadzieje, że przydzielą mi inną fuchę, ale nie mam co narzekać jak na razie, ponieważ nic tak naprawdę nie robię i mogę się zająć sobą..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz